single

Co lekarze rodzinni powinni wiedzieć o uzależnieniach

Lekarze, czy im się to podoba, czy nie, muszą zdać sobie sprawę, że uzależnienia będą pojawiać się w ich praktyce. Jedna na osiem osób cierpi na zaburzenia związane z używaniem alkoholu, ale tylko 15 procent z nich poddaje się leczeniu, głównie dlatego, że problem ten pozostaje nierozpoznany, dopóki nie jest za późno. Kryzys opioidowy uświadomił nam, że uzależnienie nie jest dyskryminujące ze względu na płeć, wiek, rasę, religię, poziom dochodów, wykształcenie czy kod pocztowy.

Ponadto kryzys opioidowy ujawnił, że wiele leków, które stosujemy w leczeniu chorób, zaburzeń psychicznych i bólu, to leki, których nadużywamy. Co więcej, wiele z tych leków nie zostało przebadanych pod kątem długotrwałego stosowania, a mimo to są rutynowo przepisywane przez wiele lat. Niestety, wielu lekarzy nie rozpoznaje oznak i objawów zaburzeń związanych z używaniem substancji psychoaktywnych ani nie wie, jak je leczyć.

Prawda jest taka, że większość lekarzy podczas studiów medycznych przeszła zaledwie kilka godzin szkolenia z zakresu medycyny uzależnień, w porównaniu z miesiącami, które mogliby poświęcić na naukę o chorobach serca czy raku. Ponadto wielu lekarzy nie jest przeszkolonych lub niechętnie rozmawia ze swoimi pacjentami o problemach związanych z używaniem substancji i zdrowiem psychicznym.

Widzieliśmy, jak środowisko lekarskie zmobilizowało się w reakcji na nadmierne przepisywanie opioidów, prowadząc edukację mającą na celu nauczenie ich odpowiedzialnego przepisywania. Musimy pójść o krok dalej i edukować lekarzy, jak rozpoznawać zachowania ryzykowne i kierować do specjalisty w celu oceny, tak jak w przypadku każdej innej choroby. Inne dobre praktyki, które mogą stosować lekarze, to m.in:

  • Nauczenie się rozpoznawania oznak uzależnienia i odstawienia narkotyków. Na najprostszym poziomie lekarze powinni znać definicję zaburzenia używania substancji i związany z nim wskaźnik ciężkości.
  • W diagnostyce różnicowej należy uwzględnić odstawienie narkotyków. Pacjenci nie zawsze otwarcie mówią o lekach, dawkach i suplementach, które mogą przyjmować w celu leczenia bólu lub współwystępujących zaburzeń.
  • Lecz osobę, a nie objawy. Kiedy ktoś przychodzi do nas skarżąc się na konkretny problem - taki jak bezsenność, lęk lub przewlekły ból - poświęć chwilę na zastanowienie się nad szerszym obrazem sytuacji. Jakie leki przyjmuje dana osoba? Czy te leki mają skutki uboczne, które mogą być przyczyną objawów? Czy nie dzieje się coś innego - smutek lub strata - co może objawiać się bólem lub chorobą.
  • Wyrób sobie nawyk szczerego dialogu z pacjentami. Ważne jest, aby stworzyć bezpieczną przestrzeń dla pacjentów, w której będą czuli się bezpiecznie, mówiąc o tym, co dzieje się w ich życiu. Należy pokazać im, że nie będą osądzani. Praktyka otwartej rozmowy będzie miała ogromne znaczenie w zachęcaniu pacjentów do mówienia o swoim życiu i problemach w sposób przejrzysty.
  • Dokonaj wraz z pacjentem dokładnego przeglądu wszystkich przepisanych leków i suplementów. Zastanów się, czy leki, które pacjent aktualnie przyjmuje, mogą być przyczyną objawów. Sprawdź, czy zmiana obecnie stosowanych leków mogłaby rozwiązać problem, zanim przepiszesz coś, co ma być odpowiedzią na ostatnie dolegliwości. Na przykład u pacjenta przyjmującego opioidy często występuje niepokój, będący formą odstawienia leku po przedawkowaniu. Przepisanie takiemu pacjentowi benzodiazepiny w celu zlikwidowania lęku jest receptą na katastrofę. Zamiast tego należy szukać sposobów na wyeliminowanie przyczyny, którą jest długotrwałe stosowanie opioidów.
  • Badaj wszystkich pod kątem zachowań ryzykownych. Nie można przyjmować założeń. To, że ktoś jest zamożny, pracuje zawodowo lub zaprzecza piciu alkoholu, nie oznacza, że nie jest zagrożony uzależnieniem. Badania przesiewowe należy przeprowadzać u wszystkich, ponieważ pomaga to przełamać stereotypy i - jako że wszyscy są badani - przezwyciężyć piętno "bycia pytanym" o ryzykowne zachowania. Zapoznaj się z metodą SBIRT - Screening, Brief Intervention and Referral to Treatment - i stosuj ją konsekwentnie wobec wszystkich pacjentów, aby przeprowadzać badania przesiewowe, interweniować i w razie potrzeby kierować na leczenie.
  • Wiedza o tym, kiedy potrzebne jest skierowanie na leczenie i jakie skierowanie jest właściwe. Uzależnienie jest złożoną, przewlekłą chorobą, którą można leczyć przez całe życie. Niestety, lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nie są lepiej przygotowani do leczenia uzależnień niż do leczenia raka. Pacjenci cierpiący na zaburzenia związane z używaniem substancji powinni być kierowani do odpowiedniego specjalisty. Kryteria kwalifikacyjne Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Uzależnień (ASAM) to łatwy do zastosowania i obiektywny przewodnik określający, w którym miejscu kontinuum leczenia znajduje się pacjent. Wszystkie 50 stanów przyjęło ostatnio kryteria ASAM dotyczące umiejscowienia pacjenta w leczeniu, a lekarze powinni wiedzieć, jak z nich korzystać.

Działania te są dobrym początkiem dla poszczególnych lekarzy, ale środowisko medyczne jako całość również musi lepiej wspierać lekarzy w rozwiązywaniu problemów związanych z uzależnieniami. Jednym z kluczowych elementów są lepsze szkolenia, zarówno dla osób uczących się w szkołach medycznych, jak i dla tych, którzy już praktykują.

Niedawno zostałem mianowany przewodniczącym komisji ds. szkolenia lekarzy w Amerykańskim Towarzystwie Medycyny Uzależnień (ASAM). Nasza komisja współpracuje z Substance Abuse and Mental Health Services Administration (SAMHSA) i szkołami medycznymi w celu opracowania zestawu podstawowych kompetencji w zakresie medycyny uzależnień, które studenci medycyny powinni opanować przed ukończeniem studiów.

Celem nie jest dyktowanie programów nauczania szkołom medycznym. Zamiast tego pracujemy nad jednym kluczowym pytaniem: Co każdy lekarz powinien wiedzieć o medycynie uzależnień po ukończeniu szkoły medycznej? Od szkół medycznych zależy, czy włączą podstawowe kompetencje do swoich programów nauczania.

Oprócz lepszych szkoleń w szkołach medycznych, potrzebujemy więcej rezydentur i stypendiów z zakresu medycyny uzależnień. A kiedy już określimy podstawowe kompetencje, powinny one stać się częścią wymogów ustawicznego kształcenia dla wszystkich praktykujących lekarzy.

Często porównuję naszą reakcję na dzisiejszy kryzys związany z uzależnieniami do sposobu, w jaki radziliśmy sobie z ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV). W tamtych wczesnych latach wokół HIV istniało ogromne piętno i uprzedzenia. Lekarze twierdzili, że HIV nie jest czymś, z czym stykają się w swojej praktyce. Następnie, jako społeczeństwo, zdecydowaliśmy, że ważne jest powszechne wykonywanie badań przesiewowych u pacjentów, nawet tych, którzy wcześniej nie byli uważani za osoby z grupy wysokiego ryzyka. Dzięki temu badania te stały się bardziej stygmatyzujące i zwiększył się dostęp do leczenia. Badania przesiewowe, testy, leczenie. Ostatecznie taki będzie nasz cel również w medycynie uzależnień. Przeprowadzanie badań przesiewowych u wszystkich - młodych i starszych - w celu określenia właściwej reakcji i skierowania na leczenie. Uzależnienie jest wszędzie i dotyka każdego. Wykonując badania przesiewowe u wszystkich, eliminujemy uprzedzenia i zaczynamy usuwać stygmaty.

Jako lekarze świetnie radzimy sobie z badaniami przesiewowymi w kierunku raka prostaty i raka piersi. Jednak zaburzenia związane z używaniem substancji zabijają więcej osób niż te nowotwory i dlatego zasługują na taką samą uwagę. Musimy wykonywać badania przesiewowe w kierunku zaburzeń związanych z używaniem substancji z takim samym powszechnym poczuciem pilności. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej powinni zwracać uwagę na sygnały ostrzegawcze dotyczące uzależnienia w takim samym stopniu, jak na inne choroby, którym można zapobiegać i które można leczyć. Cieszy mnie fakt, że środowisko medyczne podejmuje te ważne kroki, które - jak wierzę - uratują życie wielu ludziom.